Loading this book…
Loading this book…
FantasyScience Fiction
by Andrzej SapkowskiNot on Booklabria yet
Jesienne Ekwinokcjum tegoż dziwnego roku przyniosło rozmaite znaki na niebie i na ziemi, które jakoweś klęski niechybnie zwiastowały.
Tuż przed północą zerwała się straszliwa zawierucha, zadął potępieńczy wicher, a pędzone po niebie chmury przybrały fantastyczne kształty, wśród których najczęściej powtarzały się sylwetki galopujących koni i jednorożców. Lelki dzikimi głosami wyśpiewywały konajączkę, zaskowyczała beann''shie, zwiastunka rychłej i gwałtownej śmierci. A gdy przecwałował Dziki Gon i rozwiały się chmury, ludzie zobaczyli księżyc – malejący, jak zwykle w czas Zrównania. Ale tej nocy księżyc miał barwę krwi. W świątyni bogini Melitele trzy osoby śnią ten sam sen. "Krew na jej twarzy... Tyle krwi...”
Content notes
No content warnings recorded yet. Catalogue records don't include them, which doesn't mean the book has none.

Narrenturm
2002
Book data and covers from Open Library (openlibrary.org).
The most complete records first.
Editions and their details come from Open Library, as its contributors recorded them. Publisher names are shown as recorded. See this book on Open Library(opens Open Library)